Sunday, August 20, 2017

Long time no see

Po prawie 4 miesiącach wracam do pisania bloga, długo się zastanawiałam nad tym czy warto to kontynuować ze względu na dużą ilość nowych i ciekawszych blogów lecz moja miłość do blogowania nie wygasła jeszcze w 100 %.  Wiem że nie warto zasłaniać się tym że nie miałam czasu ze względu na pracę tylko po prostu zrobiłam się dość leniwa. Wolałam wszystkie wolne chwilę spędzić z chłopakiem lub przyjaciółkami a blogowanie poszło na drugi plan. Straciłam motywację do dzielenia się z Wami moim nudnym życiem, które polegało tylko na pracy. Dlatego też postanowiłam odpuścić sobie bloga na jakiś czas, Ci którzy mnie śledzą od dłuższego czasu wiedzą że wolę nie wstawiać nic niż robić to na odpierdziel. Szczerze mówiąc potrzebowałam takiej przerwy od internetowego świata i teraz ruszam z głową pełną inspiracji :) Co u mnie ? Hmm nie wiele się zmieniło, nadal mieszkam w Polsce nadal mam te same przyjaciółki i tego samego faceta, jedyne co się zmieniło to godziny mojej pracy - będzie ich w końcu znacznie mniej dlatego też będę mogła pozwolić sobie na to aby udzielać się tu częściej. Mam nadzieję że nadal jest Was tak dużo jak kiedyś, dajcie znać w komentarzach czy tęskniliście. 

Co do stylizacji, jest ona bardzo prosta i elegancka, czyli tak jak od zawsze lubiłam :) T-shirt kupiłam za 19,99 na Zarowych wyprzedażach, spódniczkę również. Buty oraz torebkę znacie już od dawna, nie wyrzucam ciuchów i staram się nie sprzedawać tego co nadal jest modne dlatego w moich stylizacjach możecie zobaczyć powtarzające się elementy, robiąc tak staram się pokazać że ciuch można ubrać na kilka sposobów i nie jest on tylko na raz, tak jak możecie to zaobserwować na innych blogach modowych. 

Top & Spódniczka - ZARA(link) (link) | Torebka - Michael Kors (link) | Zegarek - Michael Kors (link) | Buty - DeeZee.pl (link)













Monday, May 1, 2017

Różowe dodatki

W przerwie majowej mam w końcu trochę czasu aby nadgonić blogowe sprawy. Ostatnio wciągnął mnie wir pracy i niestety lenistwo oraz brak czasu wygrało. Szczerze mówiąc zawsze liczę na to aby była ładna pogoda, wtedy zdjęcia wyglądają o niebo lepiej, dlatego mam też nadzieję ze Maj przyniesie duuuużo słoneczka do dobrych zdjęć :) 

Teraz może parę słów co u mnie.. Pracuję rozwijam się i uczę, każdego dnia spełniam swoje przyszłościowe marzenia w zawodzie którym postanowiłam się szkolić. Poznaję jaka jest to ciężka branża i jak bardzo dużo trzeba się nauczyć aby być dobrym kosmetologiem.. pewnego pięknego dnia mam nadzieję że też nim będę. Po za pracą nic się nie zmienia, ciągle jestem u boku mojego mężczyzny z którym w końcu jestem szczęśliwa :) 

A teraz przejdźmy do dzisiejszej stylizacji, każdą jego część już mogłyście zobaczyć tu na blogu, jak wiecie nie ubieram ciuchów tylko raz po to żeby zaraz je sprzedać dlatego też rzeczy pojawiają się więcej niż tylko raz w postach. Dzisiejsze połączenie nie jest zbytnio skomplikowane. Majowy wiaterek spowodował że jednak trzeba było odziać się w coś cieplejszego więc postawiłam na wełniany sweterek w pudrowym kolorze, do niego dobrałam moja ulubiona narzutkę w kolorze khaki. Nie chciałam aby w tej stylizacji pojawił się jakiś czarny element dlatego więc wybrałam białe spodnie z zameczkami przy kostkach (tak to te same w których byłam zakochana rok temu) Aby dodać coś w kolorze sweterka wybrałam zdobny choker i małą torebkę. 

Co sądzicie o takim looku? 












Tuesday, April 11, 2017

Płyn Jessnera - Moja nowa twarz

Tak jak Wam obiecałam pisze dla Was post o moim zabiegu który wykonałam 29.03 i o który wiele z Was zadaje mi pytania. Część pokazywałam już na snapchacie ale nie każdy mógł śledzić moje snapowe wypociny dlatego też zdecydowałam się na napisanie całego postu o tym jak to przebiega.


Co to jest Płyn Jessnera?

Płyn Jessnera jest to roztwór alkoholowy, który składa się z kwasu salicylowego, kwasu mlekowego oraz rezorcyny. Roztwór usuwa zmiany trądzikowe oraz złuszcza skórę. Składniki wchodzące w skład tego roztworu działają kompleksowo na złuszczenie nadmiaru zrogowaciałego naskórka oraz jego odnowę. Peeling może być stosowany do każdego rodzaju skóry.

Płyn Jessnera – kiedy można stosować peeling?

Płyn jest stosowany zazwyczaj do:

- niwelowania trądziku,
- oczyszczania zaskórniaków,
- usuwania zrogowaciałej skóry,
- wygładzania skóry,
- niwelowania posłonecznych uszkodzeń skóry,
- niwelowania zmarszczek mimicznych,
- przeciwdziałania łojotokowi,
- usuwania przebarwień skóry,
- usuwania plam starczych,
- „kondycjonowania” skóry.
Ponadto może być on stosowany na każdą część ciała, która tego wymaga. Do obszarów ciała najczęściej poddawanych zabiegowi należą:
- twarz,
- szyja,
- dekolt,
- dłonie,
- plecy.

Prawidłowe stosowanie roztworu Jessnera może przynieść następujące skutki w postaci:

- odmłodzenia skóry,
- rozjaśnienia skóry,
- poprawy faktury skóry,
- wygładzenia zmarszczek,
- usunięcia przebarwień,
- poprawy kolorytu skóry,
- zaniku trądziku,
- oczyszczenia zaskórników.



Zdjęcie przed zabiegiem :


Oto zdjęcie przed wykonanym zabiegiem, jak możecie zauważyć skóra była bardzo szara bez życia oraz miała dużo przebarwień szczególnie w okolicach ust - tam najczęściej pojawiały mi się wypryski. Na nosie też widać dużą ilość wągrów których nie mogłam się pozbyć przez długi czas. 

Zdjęcie w trakcie zabiegu: 


Zdjęcie przedstawia twarz po 3 warstwach płynu jak widzicie twarz trochę spuchła, podczas zabiegu najlepiej chłodzić ją wiatraczkiem ( uwierzcie ból jest okropny ) Skóra baaaaardzo piecze i opary płynu powodują że niestety możemy uronić łezkę :(

Zdjęcie po godzinie od zabiegu : 


6 warstw płynu pozostawiamy na twarzy do 6-ciu godzin, w tym czasie pozwalamy aby preparat nadal był aktywny. W tym momencie skóra jest biała i bardzo sucha oraz piecze, ja przez 6 h ciągle schładzałam twarz wachlując się wachlarzami co sprawiało ogromną ulgę. 

Zdjęcie po zmyciu preparatu z twarzy (po 6 h) :


Po zmyciu skóra jest bardzo czerwona i wrażliwa. Od razu po zmyciu naniosłam na skórę Bepanthen, czyli łagodzący krem przyspieszający gojenie. 

Zdjęcie 3 dni po zabiegu : 


Akurat ten etap leczenia skóry jest najgorszy a dokładnie mówię tu o złuszczaniu skóry. Wygląda to naprawdę okropnie i niestety nie można ciągnąc za skórę która nam się złuszcza.. Dlaczego ? Ponieważ możemy sobie tym narobić więcej przebarwień niż było na początku. W ten dzień pogoda była przepiękna dlatego bardzo chciałam wyrwać się z domu - oczywiście zakazany owoc najlepiej smakuje ponieważ po zabiegu należy unikać słońca ze względu na to że możemy popalić sobie skórę, Wychodząc na zewnątrz tego dnia użyłam na twarz kremu z filtem +50 oczywiście na przemian smarując Bepanthenem. 

5 dni po zabiegu : 


Zdjęcie przedstawia moją twarz po 5 dniach od zabiegu, akurat wtedy pojawiła się opryszczka ( osoby które miały chociaż raz w życiu opryszczkę i chcą się poddać zabiegowi muszą zażyć heviran 2 tygodnie przed aby uniknąć wykwitu opryszczki) Ja niestety o tym zapomniałam i piękna opryszczka uraczyła mnie swoją obecnością. Jak widzicie na zdjęciu, skóra była nadal zaczerwieniona i lekko się łuszczyła. Oczywiście jedyny preparat którym smarowałam twarz był nadal Bepanthen.  

Zdjęcie po 2 tygodniach od zabiegu :) 


Dziś (11.04.2017) mijają 2 tygodnie od zabiegu. Wyżej możecie zobaczyć w jakim stanie jest moja cera :) Zdjęcie jest bez makijażu z podrkeślonynymi henną brwiami. Za tydzień robię powtórkę zabiegu ( tak zwane dokładanie ) generalnie robi się to po półtorej tygodnia od zabiegu, ja jednak ze względu na mój Świąteczny wyjazd chciałam uniknąć złuszczania dlatego przedłużyłam sobie czas pomiędzy poprawką.  W trakcie poprawki preparat jest dokładany 4 warstwowo. 

Jeśli macie pytania dotyczące zabiegu śmiało możecie do mnie napisać z chęcią odpowiem na Wasze pytania :) Mam nadzieje że post Wam się podobał i pomogę chociaż paru osobą które również jak ja borykały się z tym problemem :)  


* Większość zdjęć była wysyłana do mojej mamy więc wybaczcie moje miny :DDDD