Tuesday, April 11, 2017

Płyn Jessnera - Moja nowa twarz

Tak jak Wam obiecałam pisze dla Was post o moim zabiegu który wykonałam 29.03 i o który wiele z Was zadaje mi pytania. Część pokazywałam już na snapchacie ale nie każdy mógł śledzić moje snapowe wypociny dlatego też zdecydowałam się na napisanie całego postu o tym jak to przebiega.


Co to jest Płyn Jessnera?

Płyn Jessnera jest to roztwór alkoholowy, który składa się z kwasu salicylowego, kwasu mlekowego oraz rezorcyny. Roztwór usuwa zmiany trądzikowe oraz złuszcza skórę. Składniki wchodzące w skład tego roztworu działają kompleksowo na złuszczenie nadmiaru zrogowaciałego naskórka oraz jego odnowę. Peeling może być stosowany do każdego rodzaju skóry.

Płyn Jessnera – kiedy można stosować peeling?

Płyn jest stosowany zazwyczaj do:

- niwelowania trądziku,
- oczyszczania zaskórniaków,
- usuwania zrogowaciałej skóry,
- wygładzania skóry,
- niwelowania posłonecznych uszkodzeń skóry,
- niwelowania zmarszczek mimicznych,
- przeciwdziałania łojotokowi,
- usuwania przebarwień skóry,
- usuwania plam starczych,
- „kondycjonowania” skóry.
Ponadto może być on stosowany na każdą część ciała, która tego wymaga. Do obszarów ciała najczęściej poddawanych zabiegowi należą:
- twarz,
- szyja,
- dekolt,
- dłonie,
- plecy.

Prawidłowe stosowanie roztworu Jessnera może przynieść następujące skutki w postaci:

- odmłodzenia skóry,
- rozjaśnienia skóry,
- poprawy faktury skóry,
- wygładzenia zmarszczek,
- usunięcia przebarwień,
- poprawy kolorytu skóry,
- zaniku trądziku,
- oczyszczenia zaskórników.



Zdjęcie przed zabiegiem :


Oto zdjęcie przed wykonanym zabiegiem, jak możecie zauważyć skóra była bardzo szara bez życia oraz miała dużo przebarwień szczególnie w okolicach ust - tam najczęściej pojawiały mi się wypryski. Na nosie też widać dużą ilość wągrów których nie mogłam się pozbyć przez długi czas. 

Zdjęcie w trakcie zabiegu: 


Zdjęcie przedstawia twarz po 3 warstwach płynu jak widzicie twarz trochę spuchła, podczas zabiegu najlepiej chłodzić ją wiatraczkiem ( uwierzcie ból jest okropny ) Skóra baaaaardzo piecze i opary płynu powodują że niestety możemy uronić łezkę :(

Zdjęcie po godzinie od zabiegu : 


6 warstw płynu pozostawiamy na twarzy do 6-ciu godzin, w tym czasie pozwalamy aby preparat nadal był aktywny. W tym momencie skóra jest biała i bardzo sucha oraz piecze, ja przez 6 h ciągle schładzałam twarz wachlując się wachlarzami co sprawiało ogromną ulgę. 

Zdjęcie po zmyciu preparatu z twarzy (po 6 h) :


Po zmyciu skóra jest bardzo czerwona i wrażliwa. Od razu po zmyciu naniosłam na skórę Bepanthen, czyli łagodzący krem przyspieszający gojenie. 

Zdjęcie 3 dni po zabiegu : 


Akurat ten etap leczenia skóry jest najgorszy a dokładnie mówię tu o złuszczaniu skóry. Wygląda to naprawdę okropnie i niestety nie można ciągnąc za skórę która nam się złuszcza.. Dlaczego ? Ponieważ możemy sobie tym narobić więcej przebarwień niż było na początku. W ten dzień pogoda była przepiękna dlatego bardzo chciałam wyrwać się z domu - oczywiście zakazany owoc najlepiej smakuje ponieważ po zabiegu należy unikać słońca ze względu na to że możemy popalić sobie skórę, Wychodząc na zewnątrz tego dnia użyłam na twarz kremu z filtem +50 oczywiście na przemian smarując Bepanthenem. 

5 dni po zabiegu : 


Zdjęcie przedstawia moją twarz po 5 dniach od zabiegu, akurat wtedy pojawiła się opryszczka ( osoby które miały chociaż raz w życiu opryszczkę i chcą się poddać zabiegowi muszą zażyć heviran 2 tygodnie przed aby uniknąć wykwitu opryszczki) Ja niestety o tym zapomniałam i piękna opryszczka uraczyła mnie swoją obecnością. Jak widzicie na zdjęciu, skóra była nadal zaczerwieniona i lekko się łuszczyła. Oczywiście jedyny preparat którym smarowałam twarz był nadal Bepanthen.  

Zdjęcie po 2 tygodniach od zabiegu :) 


Dziś (11.04.2017) mijają 2 tygodnie od zabiegu. Wyżej możecie zobaczyć w jakim stanie jest moja cera :) Zdjęcie jest bez makijażu z podrkeślonynymi henną brwiami. Za tydzień robię powtórkę zabiegu ( tak zwane dokładanie ) generalnie robi się to po półtorej tygodnia od zabiegu, ja jednak ze względu na mój Świąteczny wyjazd chciałam uniknąć złuszczania dlatego przedłużyłam sobie czas pomiędzy poprawką.  W trakcie poprawki preparat jest dokładany 4 warstwowo. 

Jeśli macie pytania dotyczące zabiegu śmiało możecie do mnie napisać z chęcią odpowiem na Wasze pytania :) Mam nadzieje że post Wam się podobał i pomogę chociaż paru osobą które również jak ja borykały się z tym problemem :)  


* Większość zdjęć była wysyłana do mojej mamy więc wybaczcie moje miny :DDDD









9 comments:

  1. Czemu zablokowalas mnie na snapie ?:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zazwyczaj blokuje osoby ktore wysylaja mi swoje prywatne zdj ktore nie tycza sie mnie w zaden sposob :)

      Delete
  2. Jaka jest przybliżona cena takiego zabiegu? ;)

    ReplyDelete
  3. Jak dla mnie bomba i koszt tego jest zdecydowanie spoko;) pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. jest jakiś mniej bolesny i mniej drastyczny zamiennik tego zabiegu? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest zamiennik lasera po ktorym cierpi sie 5 razy bardziej :)

      Delete
  5. slicznie wygladasz teraz :)

    ReplyDelete
  6. zdziwilo mnie to zdjecie przed zabiegiem, na insta nie wygladalas tak nigdy zeby cos bylo widac, no ale to zrozumiale bo kazdy sie na insta pokazuje od najlepszej strony, ale mowilas ze wyleczylas tradzik kiedys a tam wygladasz jakbys go miala po prostu, no ale najwazniejsze ze teraz jest o nieeeebo niebo lepiej :*

    ReplyDelete

Moj blog to nie portal do reklamowania swojego bloga :)
Komentarze z linkami do bloga kasuje.